Właścicielka firmy remontującej łazienki dzwoni do osoby, która we wtorek zostawiła numer w formularzu pod reklamą. Jest czwartek. Po drugiej stronie słyszy: „Ja coś wypełniałam? Nie pamiętam”. Kolejne dwie rozmowy wyglądają podobnie, a czwarta osoba nie odbiera. W panelu reklamowym kampania wygląda świetnie, bo zgłoszeń jest dużo i są tanie. W kalendarzu nie ma ani jednego umówionego pomiaru.
Tak często kończy się pierwsza przygoda z reklamami lead ads facebook, czyli formatem, w której formularz otwiera się od razu w aplikacji i wypełnia jednym kciukiem. Sam format działa dobrze. Problem leży w tym, jak ułożono formularz i co dzieje się po zgłoszeniu. Poniżej pokazuję, kiedy formularz wygrywa ze stroną, jak go zbudować ekran po ekranie, jakie pytania odsiewają przypadkowe osoby i jak wyglądają pierwsze minuty po wysłaniu zgłoszenia.
Spis treści
- Jak działa formularz błyskawiczny i dlaczego wypełnia się tak łatwo
- Formularz czy strona: tabela decyzji
- Więcej zgłoszeń czy wyższa intencja
- Formularz rozpisany ekran po ekranie
- Pytania, które odsiewają przypadkowe zgłoszenia
- Pierwsze minuty po wysłaniu formularza
- Skąd brać zgłoszenia i jak przekazać je do CRM
- Ten sam formularz na Instagramie
- Błędy, przez które tanie zgłoszenia nie zamieniają się w klientów
- Najczęściej zadawane pytania
Jak działa formularz błyskawiczny i dlaczego wypełnia się tak łatwo
Lead Ads to reklamy Meta, w których kliknięcie nie przenosi na zewnętrzną stronę. Zamiast tego w aplikacji Facebooka lub Instagrama otwiera się formularz błyskawiczny (bywa też nazywany natychmiastowym). Część pól, takich jak imię, adres e-mail czy numer telefonu, Meta uzupełnia sama na podstawie danych z profilu. Użytkownik sprawdza je, dotyka „Wyślij” i gotowe.
Ta wygoda ma dwie strony. Z jednej omijasz trzy miejsca, w których zwykle ucieka klient z telefonu: wolne ładowanie strony, stronę niedopasowaną do reklamy i ręczne wpisywanie danych. Z drugiej, skoro zgłoszenie kosztuje człowieka dwa dotknięcia, część osób wysyła je bez większego namysłu. Stąd scena z początku tekstu: ktoś naprawdę wypełnił formularz, tylko zrobił to w przerwie na kawę i po dwóch dniach już o nim nie pamięta.
Format najlepiej sprawdza się tam, gdzie sprzedaje rozmowa, a nie koszyk: wycena, pomiar, konsultacja, jazda próbna, zapis na spotkanie. Reklama ma dostarczyć kontakt, a domyka człowiek.
Formularz czy strona: tabela decyzji
Formularz błyskawiczny nie jest rozwiązaniem domyślnym. Bywa lepszy od strony, bywa gorszy. Ta tabela pomaga podjąć decyzję przed uruchomieniem kampanii.
| Twoja sytuacja | Lepszy wybór | Dlaczego |
|---|---|---|
| Nie masz strony z ofertą albo ładuje się wolno | Formularz | Omijasz słabe miejsce, zgłoszenie zostaje w aplikacji |
| Usługa wymaga rozmowy, cena zależy od wyceny | Formularz | Klient i tak czeka na telefon, nie musi niczego czytać |
| Klient przed decyzją musi zobaczyć realizacje, cennik, opinie | Strona | Strona daje więcej miejsca na realizacje, cennik i opinie |
| Masz dopracowaną stronę i porządny pomiar | Oba warianty równolegle | Porównujesz nie liczbę, tylko jakość zgłoszeń |
| Jedna osoba oddzwania i ma mało czasu | Formularz z wyższą intencją albo strona | Mniej zgłoszeń, ale mniej rozmów z przypadkowymi osobami |
Jeśli masz stronę przygotowaną pod zgłoszenia, warto puścić oba warianty obok siebie przez kilka tygodni i porównać, ile zgłoszeń z każdego zamieniło się w umówione spotkanie.
Formularz oceniaj nie po koszcie zgłoszenia, tylko po koszcie pozyskania osoby, która odebrała telefon i była zainteresowana ofertą. To zupełnie inna liczba.
Więcej zgłoszeń czy wyższa intencja
Przy tworzeniu formularza Meta pyta o jego typ. Najczęściej wybiera się między formularzem nastawionym na większą liczbę zgłoszeń a formularzem z dodatkowym krokiem potwierdzenia (w angielskiej wersji panelu More volume i Higher intent; polskie nazwy w panelu mogą się nieco różnić). To jedna z decyzji, które najmocniej wpływają na jakość kontaktów.
| Typ | Co się dzieje | Skutek |
|---|---|---|
| Większa liczba zgłoszeń | Formularz wysyła się szybko, bez dodatkowych kroków | Więcej kontaktów, niższy koszt, więcej przypadkowych osób |
| Wyższa intencja (z potwierdzeniem) | Przed wysłaniem pojawia się ekran, na którym trzeba przejrzeć i potwierdzić dane | Mniej zgłoszeń, drożej, ale ludzie wiedzą, co wysyłają |
Gdy każdy kontakt kosztuje kogoś w firmie czas na telefon, zaczynamy zwykle od wyższej intencji. Jeden dodatkowy ekran odsiewa osoby, które kliknęły z ciekawości albo przez przypadek. Tracisz część zgłoszeń, ale odzyskujesz godziny, które zamiast na głuche numery idą na rozmowy z ludźmi gotowymi do decyzji.
Formularz rozpisany ekran po ekranie
Na przykładzie firmy remontującej łazienki. Celem jest umówienie bezpłatnych oględzin, a w firmie oddzwania jedna osoba.
- Ekran powitalny. Nagłówek mówi wprost, co dostaje klient: „Umów oględziny łazienki i wycenę remontu”. Pod spodem dwa, trzy krótkie punkty: na jakim obszarze działacie, jak wygląda wizyta, kiedy oddzwonicie. Tu podaj też warunki, które pomogą klientowi ocenić ofertę: jeśli remonty zaczynacie od określonej skali, napisz to wprost. Jasne warunki ograniczają niedopasowane zgłoszenia.
- Pytania własne. Jedno lub dwa, z listą wyboru zamiast pola tekstowego. O tym, które działają, w kolejnym rozdziale.
- Dane kontaktowe. Imię i telefon wystarczą. Każde dodatkowe pole może obniżyć liczbę zgłoszeń, więc adres e-mail dodawaj tylko wtedy, gdy naprawdę z niego korzystasz.
- Polityka prywatności. Link do niej jest w formularzu obowiązkowy. Jeśli chcesz zbierać zgody na kontakt marketingowy, możesz dodać własną klauzulę z polami do zaznaczenia. Treść zgód warto skonsultować z osobą, która zna przepisy o ochronie danych.
- Ekran zakończenia. Napisz, co stanie się dalej i kiedy: „Oddzwonimy dziś do godziny zamknięcia, z numeru firmowego”. Dodaj przycisk, na przykład do zdjęć realizacji na stronie albo do bezpośredniego połączenia z firmą.
Przed uruchomieniem kampanii wyślij jedno zgłoszenie testowe i sprawdź, gdzie dotarło, w jakiej postaci i kto dostał powiadomienie. Lepiej odkryć brak powiadomień na teście niż po tygodniu kampanii.
Pytania, które odsiewają przypadkowe zgłoszenia
Formularz z samymi danymi uzupełnianymi automatycznie zbierze dużo kontaktów i spory odsetek osób, które nie wiedzą, na co się zapisały. Jedno lub dwa dobre pytania działają jak sito. Najlepiej sprawdzają się pytania z listą wyboru: na telefonie wygodnie się je zaznacza, a jednocześnie trzeba podjąć świadomą decyzję.
- Miejscowość albo powiat. Przy usługach lokalnych to pytanie numer jeden. Od razu wiesz, czy zgłoszenie jest z obszaru, który obsługujesz.
- Termin. „Kiedy planujesz remont?” z opcjami: w ciągu miesiąca, w tym kwartale, dopiero zbieram informacje. Dzieli kontakty na gorące i chłodne.
- Zakres. „Czego dotyczy zapytanie?” z wariantami Twojej oferty. Wiesz, kto ma oddzwonić i o czym rozmawiać.
- Budżet, ale tylko jeśli w Twojej branży klienci mają już jakieś wyobrażenie o kosztach. W przeciwnym razie pytanie odstrasza.
Załóżmy, że firma obsługuje jeden powiat, a reklama obejmuje całe województwo. Bez pytania o miejscowość osoba oddzwaniająca traci czas na rozmowy, które kończą się zdaniem „tam nie dojeżdżamy”. Z pytaniem takie zgłoszenia może od razu odłożyć albo wyłączyć je w kolejnej wersji kierowania. Liczba kontaktów spadnie, ale koszt kontaktu, z którego może być zlecenie, zwykle się poprawia.
Im więcej pytań, tym mniej zgłoszeń. Zacznij od jednego lub dwóch, a resztę informacji zbierzesz w rozmowie. Formularz ma odsiać przypadek, a nie zniechęcić kogoś, kto naprawdę chce kupić.
Uważaj też na branże wrażliwe. Reklamy kredytów, nieruchomości i ofert pracy wymagają oznaczenia kategorią specjalną Meta, która ogranicza kierowanie. Osobne zasady dotyczą zdrowia: w formularzu nie wolno wprost pytać o stan zdrowia ani inne dane wrażliwe. Sprawdź zasady przed startem, nie po odrzuceniu reklamy.
Pierwsze minuty po wysłaniu formularza
Osoba, która wysłała formularz, w tej chwili myśli o Twojej ofercie. Godzinę później myśli już o czymś innym, a często wysłała podobne zapytanie także do konkurencji. Dlatego czas reakcji waży tu więcej niż w przypadku maila wysłanego ze strony. Tak wygląda scenariusz, który warto mieć ustawiony, zanim ruszy kampania:
- Natychmiast: klient dostaje SMS albo e-mail z potwierdzeniem: kto się odezwie, kiedy i z jakiego numeru. Potwierdzenie przypomina nazwę firmy oraz zmniejsza ryzyko sceny z początku tekstu.
- W tej samej chwili: osoba oddzwaniająca dostaje powiadomienie z kompletem odpowiedzi z formularza.
- W ciągu kilku minut, w godzinach pracy: pierwszy telefon. Szybkość ma znaczenie, bo klient pamięta jeszcze, o co pytał.
- Gdy nie odbiera: krótka wiadomość z nazwą firmy i druga próba później tego samego dnia.
- Po rozmowie: wynik w CRM (umówione, nie teraz, poza obszarem). Bez tego nie dowiesz się, które reklamy przynoszą klientów.
Zgłoszenia, które spływają wieczorem i w weekendy, to osobny temat. Jeśli nikt nie odbiera telefonu w sobotę, ekran zakończenia powinien uczciwie mówić „oddzwonimy w poniedziałek rano”, a automatyczna wiadomość może od razu wysłać zdjęcia realizacji, żeby klient miał co oglądać w oczekiwaniu. Więcej o tym, gdzie firmy tracą kontakty po drodze, piszemy w tekście dlaczego firmy tracą leady.
Skąd brać zgłoszenia i jak przekazać je do CRM
Domyślnie zgłoszenia trafiają do Meta Business Suite, do sekcji z potencjalnymi klientami, skąd można je przeglądać lub pobrać jako plik. Ręczne pobieranie to najczęstsza przyczyna, dla której gorący kontakt leży w panelu dobę albo dwie. Rozwiązaniem jest automatyczne przekazanie zgłoszenia do CRM albo na skrzynkę i telefon osoby, która oddzwania.
Można to zrobić przez gotowe połączenia z popularnymi systemami CRM po stronie Meta albo przez narzędzie pośredniczące. U siebie najczęściej używamy n8n, które odbiera zgłoszenie, zapisuje je w CRM, wysyła powiadomienie i potwierdzenie do klienta. Jak to wygląda technicznie, opisaliśmy w tekście o integracji n8n z CRM, a szerszy obraz w artykule o automatyzacji pozyskiwania leadów.
Gdy zgłoszenia już trafiają do CRM, można pójść krok dalej i odsyłać do Meta informację, które z nich zamieniły się w klientów. System dostaje wtedy sygnał, jakich ludzi szukać, zamiast optymalizować kampanię wyłącznie pod łatwe do zdobycia kontakty. Wymaga to połączenia CRM z Conversions API (o samym mechanizmie piszemy w tekście o pikselu Meta i CAPI) oraz dyscypliny w uzupełnianiu statusów w CRM.
Odpowiedzi z formularza przydają się też do ustawiania kolejności rozmów. Kontakt z obsługiwanej miejscowości z terminem „w ciągu miesiąca” idzie na górę listy, a „dopiero zbieram informacje” trafia do spokojniejszej ścieżki wiadomości. Jak ocenić kontakty według gotowości do zakupu, wyjaśniamy w tekście o ocenie leadów.
Ten sam formularz na Instagramie
Formularz błyskawiczny działa także na Instagramie: w aktualnościach, relacjach i rolkach. Nie zakładasz osobnej kampanii, tylko decydujesz o umiejscowieniach w tym samym zestawie reklam. Jak przejść przez cały kreator, pokazujemy w poradniku o tym, jak ustawić kampanię w menedżerze reklam Facebook.
Na start zwykle zostawiamy umiejscowienia automatyczne i po kilku tygodniach sprawdzamy, skąd przychodzą zgłoszenia, które kończą się rozmową. Pamiętaj, że w relacjach i rolkach potrzebujesz pionowej grafiki lub wideo. Kwadratowy obrazek w pionowym miejscu wygląda jak pomyłka i może zbierać mniej zgłoszeń, nawet jeśli formularz za nim jest dopracowany.
Błędy, przez które tanie zgłoszenia nie zamieniają się w klientów
- Formularz bez żadnego pytania własnego. Same dane uzupełniane automatycznie to prosta droga do listy osób, które nie pamiętają, że cokolwiek wysyłały.
- Typ nastawiony na liczbę zgłoszeń przy sprzedaży doradczej. Domyślny wybór daje dużo kontaktów i dużo pracy przy telefonie, która nic nie przynosi.
- Ręczne pobieranie zgłoszeń. Kontakt sprzed dwóch dni jest dużo chłodniejszy niż kontakt sprzed kilku minut.
- Ekran zakończenia bez informacji, co dalej. Klient nie wie, kiedy i kto się odezwie, więc nie odbiera nieznanego numeru.
- Ocena kampanii po koszcie kontaktu. Bez statusów w CRM nie wiesz, ile zgłoszeń zamieniło się w spotkanie i zlecenie.
- Brak planu dla chłodnych kontaktów. Osoba, która „dopiero zbiera informacje”, może kupić za trzy miesiące, jeśli ktoś o niej nie zapomni. Pomaga w tym dogrzewanie leadów.
Jeśli zbierasz zgłoszenia przez reklamy z formularzem, a kalendarz spotkań się nie zapełnia, problem rzadko siedzi w samej reklamie. Zwykle chodzi o formularz, pytania albo to, co dzieje się po wysłaniu. Przegląd całej ścieżki, od reklamy po pierwszy telefon, robimy w ramach usługi kampanii Meta Ads. Napisz do nas, jeśli chcesz, żebyśmy na nią spojrzeli.
Najczęściej zadawane pytania
Czy Lead Ads dają gorsze zgłoszenia niż formularz na stronie?
Nie z zasady. Gorsze bywają wtedy, gdy formularz nie ma pytań własnych i jest ustawiony na jak największą liczbę zgłoszeń. Jedno lub dwa pytania z listą wyboru, typ formularza o wyższej intencji i szybki telefon po zgłoszeniu sprawiają, że jakość kontaktów zbliża się do tych ze strony.
Gdzie znajdę zgłoszenia z formularza błyskawicznego?
W Meta Business Suite, w sekcji poświęconej potencjalnym klientom. Można je tam przeglądać i pobrać jako plik. Przy regularnej kampanii lepiej jednak ustawić automatyczne przekazywanie do CRM albo na skrzynkę i telefon osoby, która oddzwania, żeby zgłoszenia nie czekały na ręczne pobranie.
Czy formularz musi mieć link do polityki prywatności?
Tak, Meta wymaga linku do polityki prywatności firmy w każdym formularzu błyskawicznym. Jeśli chcesz zbierać zgody na kontakt marketingowy, możesz dodać własną klauzulę z polami do zaznaczenia, a jej treść warto skonsultować z osobą znającą przepisy o ochronie danych.
Ile pytań powinien mieć formularz kontaktowy?
Poza danymi kontaktowymi zwykle jedno, najwyżej dwa pytania z listą wyboru, na przykład o miejscowość i termin. Mniej oznacza dużo przypadkowych zgłoszeń, więcej podnosi koszt i zniechęca osoby naprawdę zainteresowane. Resztę informacji zbierzesz w rozmowie.
Dlaczego ludzie nie pamiętają, że wypełnili formularz?
Bo wypełnienie zajmuje kilka sekund, a dane uzupełniają się same. Pomaga typ formularza o wyższej intencji, jasny ekran powitalny, automatyczne potwierdzenie z nazwą firmy wysłane zaraz po zgłoszeniu i telefon w ciągu kilku minut, a nie po dwóch dniach.