Landing page pod leady: jak zbudować stronę, która zbiera kontakty

Landing page pod leady – strona, która zbiera kontakty

Właściciel biura rachunkowego uruchamia kampanię z hasłem „Zmieniasz księgową? Pierwsza konsultacja bez opłat”. Po tygodniu panel reklamowy pokazuje setki kliknięć, a w skrzynce leżą dwa zapytania, w tym jedno od osoby szukającej pracy. Kliknięcia prowadziły na stronę główną: slider z hasłem o pasji do liczb, menu z dziewięcioma pozycjami, formularz kontaktowy trzy podstrony dalej. Nikt z klikających nie zobaczył obiecanej konsultacji.

Podobne historie zdarzają się w wielu branżach i często kończą się wnioskiem, że „reklama nie działa”. Tymczasem reklama często zrobiła swoje. Zabrakło miejsca, w którym kliknięcie zamienia się w kontakt. Tym miejscem jest landing page pod leady: osobna strona zbudowana pod jedną kampanię i jedno działanie. Poniżej rozpisujemy ją ekran po ekranie na konkretnym przykładzie, pokazujemy, kiedy lepiej sprawdzi się formularz w samej reklamie. Na końcu znajdziesz listę kontrolną do przejścia przed wydaniem pierwszej złotówki na ruch.

Spis treści

Czym landing różni się od strony głównej

Strona główna firmy jest skrzyżowaniem. Prowadzi do oferty, cennika, bloga, zakładki o firmie i kontaktu. To dobre rozwiązanie dla kogoś, kto zna markę i chce się rozejrzeć. Osoba, która przed chwilą kliknęła reklamę z konkretną obietnicą, nie chce się rozglądać. Chce zobaczyć obiecaną rzecz i zdecydować, czy zostawić kontakt.

Strona docelowa zbudowana pod leady robi więc mniej, ale do końca. Nie ma rozbudowanego menu, nie odsyła do innych podstron, nie opowiada historii firmy od założenia. Każda sekcja odpowiada na jedno pytanie, które pojawia się w głowie odwiedzającego, a ostatnia odpowiedź brzmi: „zostaw kontakt tutaj”.

Dlatego do płatnych kampanii prawie zawsze lepiej przygotować osobną stronę niż kierować ruch na stronę główną. Jeśli zastanawiasz się, czy Twoja strona główna w ogóle przynosi zapytania, sprawdź to testem z artykułu czy Twoja strona sprzedaje. Landing to inne narzędzie, przeznaczone dla jednej kampanii.

Jedna obietnica i jeden przycisk

Pierwsze, co warto sprawdzić na istniejącym landingu, to liczba celów. Jeśli na jednym ekranie są zapis na newsletter, pobranie poradnika, umówienie rozmowy i przycisk „zobacz ofertę”, strona nie ma celu. Ma cztery, które konkurują o uwagę, a przy takim nadmiarze wyborów łatwo odłożyć decyzję na później.

Obietnica musi być konkretna z perspektywy odbiorcy. Nie „profesjonalna obsługa księgowa”, tylko „sprawdzimy Twoje dokumenty i powiemy, co zmieni się po przejściu do nas”. Nie „zapisz się”, tylko „odbierz listę dokumentów potrzebnych przy zmianie biura”. Im konkretniejsza obietnica, tym łatwiej odwiedzającemu ocenić, czy oferta jest dla niego. Dzięki temu zwykle trafia się mniej przypadkowych zgłoszeń.

Jeden cel oznacza też usunięcie wyjść awaryjnych: górnego menu, linków do mediów społecznościowych w nagłówku, odnośników do bloga. Każdy z nich jest drogą ucieczki dla kogoś, kto jeszcze się waha.

Przeczytaj nagłówek landingu osobie spoza branży. Jeśli po kilku sekundach nie umie powiedzieć, co dostanie i co ma kliknąć, problemem nie jest kampania, tylko obietnica.

Landing rozpisany ekran po ekranie: przykład biura rachunkowego

Wróćmy do biura rachunkowego ze wstępu. Tak mógłby wyglądać landing pod kampanię „zmieniasz księgową”, rozpisany na kolejne ekrany telefonu, bo właśnie na telefonie większość osób zobaczy go po raz pierwszy. Treści są przykładowe, ale kolejność sekcji sprawdza się w wielu branżach usługowych.

Ekran Przykładowa treść Na jakie pytanie odpowiada
1. Nagłówek i przycisk „Zmieniasz biuro rachunkowe? Na bezpłatnej konsultacji sprawdzimy Twoje dokumenty i pokażemy, jak przebiega przejście” + przycisk „Umawiam konsultację” Czy dobrze trafiłem i co tu dostanę?
2. Dla kogo Krótka lista: jednoosobowe firmy, spółki, firmy zatrudniające pracowników Czy to jest dla mnie?
3. Jak wygląda przejście Trzy kroki: rozmowa, przekazanie dokumentów, pierwszy miesiąc rozliczeń Czy to będzie kłopotliwe?
4. Dowody Dwie opinie klientów z imieniem i rodzajem działalności, informacja o ubezpieczeniu OC biura Czy mogę im zaufać?
5. Formularz Imię, telefon, forma działalności (wybór z listy), przycisk „Umawiam konsultację” Co mam teraz zrobić?
6. Pytania i odpowiedzi Kiedy można zmienić biuro, co z dokumentami z poprzednich miesięcy, ile trwa konsultacja Co jeszcze mnie powstrzymuje?

Zwróć uwagę na trzeci ekran. Przy zmianie biura klient często bardziej niż ceny obawia się kłopotów z przekazaniem dokumentów i ciągłością rozliczeń. Dlatego zanim pojawią się opinie i formularz, strona rozbraja tę obawę. W Twojej branży główna obawa może być inna: termin, jakość, ukryte koszty. Znajdź ją i daj jej osobny ekran przed formularzem.

Przycisk z pierwszego ekranu powtórz po sekcji z dowodami i na samym dole. Jedna osoba zdecyduje się po nagłówku, inna dopiero po przeczytaniu odpowiedzi na swoje pytanie. Każda powinna mieć przycisk pod ręką w chwili decyzji.

Dowody zaufania tam, gdzie rodzi się wątpliwość

Nikt nie zostawia numeru telefonu firmie, której nie ufa. Dowody zaufania odpowiadają na pytanie „kto za tym stoi” i najlepiej działają w miejscu, w którym wątpliwość jest największa: tuż przed formularzem albo obok niego.

  • Opinia z konkretem przekonuje bardziej niż ogólne „polecam, super kontakt”. Konkret brzmi wiarygodnie, ogólnik brzmi jak napisany na zamówienie.
  • Imię i kontekst autora opinii (rodzaj firmy, miasto) dodają wagi. Anonimowa gwiazdka bez treści niewiele mówi.
  • Liczby, które możesz udokumentować, na przykład liczba zrealizowanych projektów albo średnia ocena w opiniach Google. Tylko prawdziwe, bo klient może je sprawdzić.
  • Kwalifikacje i certyfikaty pomagają tam, gdzie klient boi się błędu wykonawcy. Biuro rachunkowe może pokazać doświadczenie zespołu i ubezpieczenie OC, firma budowlana uprawnienia kierownika budowy.

Jeśli opinii jest mało, poproś kilku zadowolonych klientów o jedno zdanie opisujące efekt współpracy. Jedna szczegółowa opinia z imieniem zrobi więcej niż ściana logotypów, których nikt nie rozpoznaje.

Formularz: ile pytać, żeby nie stracić ludzi

Na formularzu odpada wiele osób, które doczytały stronę do końca. Każde pole jest kolejnym powodem do rezygnacji, więc pytaj tylko o to, czego potrzebujesz do pierwszego kontaktu. Resztę ustalisz w rozmowie.

Jest jednak druga strona. Formularz z samym imieniem i telefonem zbierze więcej zgłoszeń, ale część z nich będzie przypadkowa. Dlatego warto rozważyć jedno pytanie kwalifikujące, najlepiej w formie wyboru z listy, a nie pola do wpisania. W przykładzie biura rachunkowego to forma działalności. Dzięki niemu handlowiec od razu wie, z kim rozmawia, a osoby spoza grupy docelowej same się odsiewają.

  • Przycisk nazwany efektem: „Umawiam konsultację” zamiast „Wyślij”.
  • Krótka informacja o danych osobowych pod formularzem, napisana po ludzku, z linkiem do polityki prywatności.
  • Zgoda marketingowa jako opcja, a nie warunek wysłania formularza.
  • Formularz wieloetapowy, gdy musisz zebrać więcej informacji: pierwszy krok jest prosty, a dalsze pytania pojawiają się dopiero po nim. Sprawdź w danych, czy taki układ rzeczywiście pomaga.

Szczegółowo o polach, przyciskach i formularzach wieloetapowych piszemy w tekście formularz kontaktowy a konwersja.

Landing czy formularz w reklamie? Tabela wyboru

W reklamach Meta można zbierać kontakty za pomocą formularza błyskawicznego, który otwiera się po kliknięciu reklamy, bez opuszczania Facebooka lub Instagrama. Część pól może być wstępnie uzupełniona danymi z profilu, więc zostawienie kontaktu trwa chwilę. To wygodne, ale nie zawsze lepsze. Wybór zależy od tego, co sprzedajesz i jak wygląda Twoja obsługa zapytań.

Sytuacja Lepszy wybór Dlaczego
Prosta oferta, szybka decyzja, liczy się liczba kontaktów Formularz w reklamie Mniej kroków, mniej osób odpada po drodze
Droższa usługa, klient potrzebuje wyjaśnień Landing Jest miejsce na odpowiedzi na obawy i dowody
Dużo przypadkowych zgłoszeń z formularza w reklamie Landing albo pytanie kwalifikujące w formularzu Wymaga od odbiorcy więcej uwagi, więc odsiewa przypadkowe osoby
Kampanie w kilku systemach (Google, Meta) Landing Jedna strona obsługuje ruch z każdego źródła
Nikt nie oddzwania w ciągu kilku godzin Najpierw popraw obsługę Kontakty z obu źródeł szybko stygną

Jak ustawić formularze w reklamach Meta i jak nie zgubić z nich kontaktów, opisujemy w artykule o formularzach kontaktowych w reklamach na Facebooku.

Strona podziękowania: powiedz, co będzie dalej

Po wysłaniu formularza większość stron pokazuje krótki komunikat „Dziękujemy, odezwiemy się”. To zmarnowana okazja. Strona podziękowania to drugi landing: trafia na nią osoba, która przed chwilą sama zdecydowała się odezwać i chętnie przeczyta, co ją czeka.

  • Powiedz, co będzie dalej: kto zadzwoni, w jakim czasie, z jakiego numeru. To zmniejsza liczbę nieodebranych telefonów.
  • Daj coś do zrobienia: link do kalendarza, listę dokumentów do przygotowania przed rozmową, krótki film o tym, jak wygląda współpraca.
  • Zmierz wysłanie formularza: osobny adres strony podziękowania ułatwia ustawienie zdarzenia konwersji w analityce i systemach reklamowych. Zadbaj tylko, żeby odświeżenie tej strony nie liczyło zgłoszenia drugi raz.

Ta jedna podstrona porządkuje pomiar i podnosi szansę, że rozmowa w ogóle się odbędzie.

Pomiar i testy: jak sprawdzić, co działa

Podstawowa miara skuteczności landingu to odsetek odwiedzających, którzy zostawiają kontakt. Obok niej patrz na jakość tych kontaktów, bo dużo przypadkowych zgłoszeń poprawi wskaźnik, ale nie sprzedaż. Bez poprawnego pomiaru każda zmiana jest zgadywaniem. Potrzebujesz zdarzenia wysłania formularza, śledzenia kliknięć w numer telefonu i połączenia tych danych z GA4 oraz kontami reklamowymi. Konfigurację takiego pomiaru wykonujemy w ramach usługi indywidualnej konfiguracji analityki.

Gdy pomiar działa, testuj pojedynczo. Zmień nagłówek albo liczbę pól i porównaj wynik na podobnym ruchu. Zmiana pięciu rzeczy naraz może dać wzrost, ale nie dowiesz się, co zadziałało. Załóżmy, że landing zamienia w kontakt 2% odwiedzających, a po poprawkach 4%. Przy tym samym budżecie i ruchu koszt jednego kontaktu spada o połowę. Dlatego poprawa strony często daje więcej niż dokładanie pieniędzy do kampanii. Jak liczyć ten wskaźnik, wyjaśniamy w tekście o współczynniku konwersji.

Zanim podwoisz budżet kampanii, sprawdź, czy da się podwoić odsetek osób zostawiających kontakt. To drugie bywa tańsze.

Lista kontrolna przed uruchomieniem ruchu

Przejdź ją za każdym razem, zanim podepniesz landing pod płatną kampanię. Większość punktów sprawdzisz w kwadrans z telefonu.

  1. Nagłówek jasno powtarza obietnicę z reklamy.
  2. Na pierwszym ekranie telefonu widać nagłówek i przycisk.
  3. Na stronie nie ma menu ani linków prowadzących poza nią (poza polityką prywatności).
  4. Formularz wysłany z telefonu dociera do właściwej skrzynki albo systemu.
  5. Po wysłaniu pojawia się strona podziękowania z informacją, co będzie dalej.
  6. Zdarzenie konwersji zapisuje się w analityce i w koncie reklamowym.
  7. Parametry kampanii (UTM) są zapisywane razem ze zgłoszeniem.
  8. Strona ładuje się szybko na zwykłym połączeniu komórkowym.
  9. Numer telefonu jest klikalny i ktoś go odbiera w godzinach kampanii.
  10. Wiadomo, kto i w jakim czasie oddzwania do nowych zgłoszeń.

Ostatnie dwa punkty nie dotyczą strony, ale bez nich najlepszy landing traci sens. Co robić z kontaktami, które nie są jeszcze gotowe do zakupu, opisujemy w artykule o dogrzewaniu leadów.

Błędy, które najczęściej zjadają leady

  1. Ruch z reklam kierowany na stronę główną. Płacisz za kliknięcie i wpuszczasz człowieka w labirynt.
  2. Reklama obiecuje jedno, strona mówi drugie. Odwiedzający traci pewność, że trafił we właściwe miejsce.
  3. Formularz jak ankieta. Siedem pól przy pierwszym kontakcie to zaproszenie do rezygnacji.
  4. Brak dowodów zaufania. Prosisz o dane, nie dając powodu, żeby Ci zaufać.
  5. Kilka celów na jednej stronie. Newsletter, poradnik i telefon naraz, a żaden nie zostaje doprowadzony do końca.
  6. Brak pomiaru. Nie wiesz, ile osób zostawia kontakt, więc nie wiesz, co poprawiać.

Podsumowanie

Dobry landing robi jedną rzecz: zamienia kliknięcie z konkretnej reklamy w kontakt. Ma jedną obietnicę zgodną z reklamą, prowadzi odwiedzającego przez jego kolejne wątpliwości, pokazuje dowody tuż przed formularzem i pyta tylko o to, co niezbędne. Po wysłaniu formularza nie kończy się komunikatem, tylko stroną podziękowania z następnym krokiem. A zanim ruszy kampania, przechodzi listę kontrolną, w której są też punkty dotyczące obsługi zgłoszeń.

Projektujemy i budujemy takie strony w ramach tworzenia stron internetowych i landing page, razem z pomiarem i kampanią, która kieruje na nie ruch. Jeśli masz kliknięcia, a zapytań jest mało, napisz do nas. Przejrzymy landing razem z kampanią i wskażemy, w którym miejscu odpadają ludzie. O tym, skąd w ogóle brać kontakty, piszemy szerzej w tekście o generowaniu leadów dla firm, a pozostałe obszary naszej pracy opisaliśmy na stronie usług.

Najczęściej zadawane pytania

Czy landing page powinien mieć menu nawigacyjne?
Lepiej nie. Menu i linki do innych podstron dają odwiedzającemu drogę ucieczki w chwili, gdy się waha. Na landingu pod leady zostaw elementy prowadzące do kontaktu: formularz, link do polityki prywatności i klikalny numer telefonu (jeśli odbierasz zapytania telefoniczne). Jeśli chcesz pokazać więcej informacji o firmie, umieść je w sekcjach tej samej strony.

Ile sekcji powinien mieć landing page pod leady?
Tyle, ile pytań i wątpliwości ma odwiedzający przed zostawieniem kontaktu. Przy prostej ofercie i odbiorcach, którzy już znają firmę albo aktywnie szukają usługi, wystarczą nagłówek, krótka lista korzyści, opinie i formularz. Przy droższej usłudze dochodzą sekcje o przebiegu współpracy i odpowiedzi na najczęstsze obawy. Każda sekcja powinna odpowiadać na jedno konkretne pytanie.

Czy lepiej zbierać leady na landingu, czy formularzem w reklamie Meta?
Formularz w reklamie sprawdza się przy prostej ofercie i szybkiej decyzji, bo wymaga mniej kroków. Landing jest lepszy przy droższych usługach wymagających wyjaśnień. Wygrywa też wtedy, gdy kampanie działają w kilku systemach naraz. Jeśli formularz w reklamie przynosi dużo przypadkowych zgłoszeń, landing albo pytanie kwalifikujące pomagają je odsiać.

Co powinno się znaleźć na stronie podziękowania?
Informacja, co stanie się dalej: kto się odezwie, kiedy i z jakiego numeru. Do tego jeden następny krok, na przykład link do kalendarza albo lista rzeczy do przygotowania przed rozmową. Osobny adres strony podziękowania ułatwia też pomiar, bo pozwala łatwo ustawić zdarzenie konwersji.

Jak sprawdzić, czy landing page działa przed uruchomieniem kampanii?
Wyślij formularz z telefonu i sprawdź, czy zgłoszenie dociera do właściwej skrzynki, czy pojawia się strona podziękowania i czy zdarzenie konwersji zapisuje się w analityce. Sprawdź, czy nagłówek powtarza obietnicę z reklamy, czy strona szybko się ładuje na połączeniu komórkowym oraz czy ktoś odbiera telefon i oddzwania do nowych zgłoszeń.